• Wpisów:1556
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:119 dni temu
  • Licznik odwiedzin:97 471 / 2137 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Często kocha się 'z przerwami'. To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, 'że można wytrzymać' i w ogóle myśli się mocno o czym innym."

Agnieszka Osiecka
 

 
Bywa, że ludzie zamiast wyjaśnić ze sobą pewne rzeczy, wolą się rozstać. Mówią, dziękuję za współpracę, następny czy następna, proszę. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nierozwiązane w jednym związku problemy, wcześniej czy później pojawią się w nowym związku. Tak jest ze strachem, niemożnością wyartykułowania uczuć, z zazdrością, z milionem innych rzeczy. One nie należą do naszego partnera, tylko do nas. Są naszą własnością i dopóki nie zrozumiemy, że gdziekolwiek uciekniemy, przeprowadzimy się, przeniesiemy ten bagaż ze sobą. Nawet dobrze ukryty kiedyś przypomni o sobie, najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie.
 

 
Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny.

— Ernest Hemingway “Komu bije dzwoń”
 

 
Każdy ksiądz to zna.

Dziewczyna 25 lat. Właśnie skończyła studia i rozpoczęła pracę. W rozmowie skarży się, że nie może znaleźć męża. Jej problemem jest samotność.
- Gdybyś w końcu znalazła męża problem by się skończył?
- Tak. Nareszcie byłabym szczęśliwa.

Kobieta, w małżeństwie od kilku lat.
- Mąż nie rozumie moich potrzeb, często się spieramy, pada wiele słów, które ranią. Czuję się niezrozumiana i bardzo samotna - mówi ocierając łzy. - Przyznam ojcu, że będąc sama, nie cierpiałam tak bardzo jak teraz.

Kaplica cmentarna w pewnym mieście. Młody ksiądz za kilkanaście minut będzie prowadził po mnie kolejny pogrzeb.
- Z proboszczem zupełnie nie mogę się porozumieć, zabija praktycznie każdą moją inicjatywę. Od dłuższego czasu się mijamy, na plebani czuję się zupełnie samotny. Wy w zakonach na pewno tak nie macie.

Milczę, wiedząc doskonale, że zbyt idealizuje nasze życie.

***
Kryzysy pojawiają się z nadmiernych oczekiwań. Druga osoba ma mnie całkowicie wypełnić, zawsze zrozumieć, zaspokoić wszystkie potrzeby. Powinna stać się niczym Bóg. Jeśli jednak ktoś nie potrafi być sam ze sobą, nie będzie umiał być także z innymi ludźmi, będzie chciał ich zawłaszczyć. To zniszczy każdą relację.

Istnieje rodzaj samotności, którego nie zaspokoi żaden człowiek, choćby najbliższy. On jest darem, przypomina o naszej niewystarczalności.
 

 
"I może tak jest lepiej, bo niektóre rzeczy nie powinny być niczym więcej, jak tylko chwilą."
K. Brooks
 

 
Wierzę, że im bardziej się kocha, tym więcej się czyni, gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem, nie mógłbym nawet nazwać miłością.
- Jan Paweł II
 

 
Chcesz pięknego życia? To zacznij od nowa, i od nowa, i od nowa aż dostaniesz to o co chodzi. Rób to, czego najczęściej się boisz, a ludzie boją się dwóch rzeczy: zaczynania nowego i kończenia starego. Lawirują pomiędzy nimi, bo może samo wyjdzie. Zwykle nie wychodzi.

Volant
 

inwonderland
 
daisyyy5
 
Kochać kogoś to nie znaczy czekać na niego wieczność. Nie możemy uromantyczniać zadawanego nam bólu. Kocham Cię, ale siebie szanuję. Nie chcę stracić kolejnej szansy, czekając aż Ty mi ją dasz.
 

 
Wydaje mi się, że kryzys w miłości jest niczym w porównaniu z miłością utraconą, z milczeniem i obojętnością, które nieuchronnie poprzedzają koniec. Kryzysy przynajmniej przeżywa się we dwoje, rozstania w dwóch odrębnych przestrzeniach samotności.
— J.L. Wiśniewski, I. Wownenko, "Miłość oraz inne dysonanse"
 

 
Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
- Bolesław Prus "Lalka"
 

 
Z miłości człowiek głupieje i jest w tym coś pięknego, natomiast z braku miłości również głupieje, ale jest w tym coś wyniszczającego.
— Federico Moccia "Chwila szczęścia"
 

 
Przepadam za nim, ale on i ja - to nigdy, przenigdy nie mogło się udać.
— Jakub Żulczyk "Instytut"
 

 
Co z tego, że mamy XXI wiek i coraz lepsze technicznie cywilizacje, kiedy nie potrafimy dotrzeć do drugiego człowieka, a rozwój emocjonalny i duchowy większości ludzi pozostaje w epoce kamienia łupanego
Woody Allen
 

 
Samotność nie jest naturalnym stanem; wszystko wokół występuje w parach – poduszki w sypialni, palniki w kuchence, a nawet baterie w latarce. Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie.
— Piotr Adamczyk "Pożądanie mieszka w szafie"
 

 
Przegrywasz, gdy godzisz się na mniej, niż wiesz, że możesz dostać. Na przeciętny seks, choć chcesz wyjątkowy. Na głupie tłumaczenia ludzi, którzy nie chcą wziąć odpowiedzialności. Na mówienie innym tego, co chcą usłyszeć, a nie tego, co usłyszeć powinni.

Przegrywasz, gdy nie wierzysz siebie. Obrażasz tym swoich rodziców, którzy inwestowali we własne dziecko czas i pieniądze, tak byś miał umiejętności potrzebne do osiągania wielkich rzeczy. Grzeszysz przeciwko swemu Bogu, który dał Ci wyobraźnię, byś mógł tworzyć świat, w którym chcesz żyć.

Przegrywasz, gdy się martwisz. Dajesz się oszukać demonom polskiej przeszłości, która w świecie poniżenia i walki o przetrwanie bazowała na wielkiej nadziei, odwracającej uwagę od najgorszych faktów. Odwracasz się plecami do swoich przodków, którzy poświęcali swe życie, by te fakty zmienić.

Przegrywasz, gdy nie wyciskasz sztangą ostatnich dwóch powtórzeń, które najbardziej bolą. Wtedy pozwalasz własnym słabościom pozostać w ciele, które może bólem wysiłku się ich pozbyć i zrobić miejsce na nową jakość.

Przegrywasz, gdy wybierasz, by było łatwo. Marnotrawisz tym własną inteligencję, zbyt dużą, by mogła odżywić się czymś, z czym już sobie radzi. Nie pomagasz słabszym, którzy z trudnym nie poradzą sobie tak, jak poradzisz sobie z nim Ty. Oni Cię potrzebują.

Przegrywasz, gdy szukasz podziwu albo akceptacji. Koncentrujesz się wtedy na innych, a nie na zadaniu, porzucając swoje zobowiązania i etos pracy na rzecz pustych relacji, które ogłupiają Cię przemijającymi emocjami. Wynik tymczasem da owoce, które przyniosą korzyść i nowe plony, zdolne odżywić wielu.

Przegrywasz, gdy skupiasz się na tym, czego nie masz. Wchodząc w mentalność braku, tracisz z oczu zasoby, które możesz mnożyć i skalować, tak by było w świecie więcej Twojej najlepszości zamiast tylko mniej Twojej najgorszości.

Przegrywasz, gdy nie mówisz innym tego, co myślisz i czujesz. Sprzedajesz się w imię poprawnego wizerunku, który czyni z Ciebie kogoś, kim nie jesteś i być nie chcesz dla osób, które chcą Cię jakimś, ale nie chcą Ciebie.

Przegrywasz, gdy się lenisz, przekładasz rzeczy na później, unikasz zadań, nie pracujesz ciężko i wytrwale. Obowiązkiem każdej świadomości jest oświecać drogę niewidomym, obowiązkiem każdej siły – podnoszenie ciężarów, których słabsi nie mogą, obowiązkiem mądrych słów – prowadzenie tych, którzy mówić nie umieją . Nie masz prawa zatrzymywać dla siebie tego, co przez Ciebie jest dla innych.

Przegrywasz, gdy nie dajesz wartości. Gdy robisz dramaty, wyolbrzymiasz problemy, użalasz się nad sobą i swoim rzekomo trudnym losem, plotkujesz czy krytykujesz. Świat potrzebuje Twoich zasobów, a nie więcej swoich problemów.

Przegrywasz, gdy oceniasz po wyglądzie, przemijających okolicznościach czy na bazie przeszłości. Nie zobaczysz wtedy człowieka, nie ujrzysz zmiany, nie zbudujesz przyszłości . A tylko one są warte Twojej uwagi.

Nie musisz przegrywać. Przestań więc.
I zacznij wygrywać.
 

 
Jeśli kochasz jakiegoś mężczyznę, to wtedy boisz się, że nie jesteś dość dobra dla Niego i że nie starczy Ci życia, by się nim nacieszyć. Ale to czujesz tylko wtedy, kiedy naprawdę kochasz.
 

 
Gdy miałem 17 lat przeczytałem cytat, który brzmiał następująco: Jeżeli każdego dnia będziesz sobie mówił - żyj tak, jak gdyby to miał być twój ostatni dzień, pewnego dnia z całą pewnością będziesz miał rację. Zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Od tamtej pory, przez ostatnie 33 lata, patrzę w lustro każdego ranka i zadaję sobie pytanie: Jeśli dzisiaj miałby być ostatni dzień mojego życia, to chciałbym robić to co zamierzam dziś robić? Jeżeli przez wiele dni z rzędu odpowiedź brzmiała nie, wiedziałem że muszę coś zmienić.

Pamięć o tym, że wkrótce mogę już nie żyć miała ogromny wpływ na podejmowanie wielkich wyborów w moim życiu. Wszystkie oczekiwania, cała duma, strach przed porażką lub zażenowaniem nikną w obliczu śmierci. Pamięć o tym, że umrzesz jest najlepszym sposobem, aby uniknąć pułapki myślenia, że masz coś do stracenia.

- Steve Jobs
 

 
Mam
ślady zębów na swoim ramieniu
paznokci na łopatkach
twoje wargi odciśnięte na duszy
wycałowane serce

drżę
na samo wspomnienie
Ciebie blisko
Ciebie przy mnie
Ciebie we mnie

uciekam
przed głosem rozsądku
który krzyczy
że to tylko na chwilę
że to nie na zawsze

chcę
wierzyć że tym razem
to właśnie na zawsze
do samo końca
na niedobre i niezłe

bo przecież
miłość jest dłuższa niż życie.
~ Charlotte(Nieszyn-Jasińska)